Kawa ze Lwowa – dlaczego jest taka wyjątkowa?

Z czym kojarzy Ci się Lwów? Zabytkowe miasto Ukrainy słynie z pięknej starówki, urokliwych kamienic i oczywiście pysznej kawy. Aromatyczna kawa ze Lwowa znana jest w całej Europie. Niektórzy wybierają się na Ukrainę tylko po to, by zakosztować słynnego napoju i osobiście przekonać się, czy jest tak wyjątkowy, jak się mówi. Dlaczego lwowska kawa jest kochana nie tylko przez kawoszy, ale też zwykłych, kawowych amatorów? Czy w Polsce znajdziemy gdzieś oryginalny sklep z kawą ze Lwowa?

Niezwykła historia lwowskiej kawy

Kawowa tradycja trwa we Lwowie już od wielu pokoleń. Pod koniec XVII wieku, dokładnie w 1683 roku pod Wiedniem doszło do tak zwanej odsieczy wiedeńskiej, czyli bitwy między wojskami polsko-austriacko-niemieckimi i Imperium Osmańskim. Dyplomata zaangażowany w bitwę- Jerzy Franciszek Kulczyki- w podziękowaniu za swoje zasługi otrzymał mnóstwo pozostawionych przez turecką armię worków pełnych kawy. Rozdawał ją Wiedeńczykom, jednak z początku napój nie cieszył się dobrą opinią. Z czasem odkryto, że gorzka kawa nabiera zupełnie innego smaku, gdy doda się do niej miód i mleko. Tak wynaleziono słynną kawę po wiedeńsku. Ale co to wszystko ma wspólnego ze Lwowem? Otóż Jerzy Kulczycki miał lwowskie pochodzenie, dlatego cudowny napój sprowadził do rodzimego miasta. Kiedy w drugiej połowie XVIII wieku Austriacy zaczęli rządzić w mieście, zarządzili reorganizację, wskutek której w centrum Lwowa powstała promenada. Tam też zaczęły otwierać się pierwsze kawiarnie. Lokale wzdłuż promenady były chętnie odwiedzane przez osoby z wyższych sfer społecznych oraz ze środowiska artystycznego- urzędników, biznesmenów, dziennikarzy, czy aktorów. To właśnie oni jako pierwsi docenili lwowską kawę. W kolejnych dziesięcioleciach we Lwowie powstawało coraz więcej kawiarni. Za jedną z najlepszych uchodziła znajdująca się w samym centrum kawiarnia o nazwie Wiedeńska. 

Kawowa kultura we Lwowie

We Lwowie na każdym kroku znajdują się kawiarnie. Doskonale świadczy to o uwielbieniu Lwowian do gorącego, czarnego napoju. Niemal wszyscy, którzy mieli okazję go zasmakować, przekonują, że kawa ze Lwowa jest wyjątkowa i nie ma sobie równej. Co ciekawe, w mieście tym, co roku odbywa się specjalny Festiwal Kawy. Lwowskie kawiarnie zachwycają różnorodnością kawowych opcji, które oferują swoim klientom. Nie brakuje też kawiarni tematycznych oraz manufaktur kawy. Brzmi kusząco, prawda? Choć z pewnością warto odwiedzić Lwów i zaznać jego niesamowitego klimatu, to żeby skosztować lwowskiej kawy, wcale nie trzeba wyjeżdżać za granicę. Wystarczy znaleźć dobrze zaopatrzony sklep z kawą ze Lwowa, oczywiście oryginalną, ukraińską. Dobrą wiadomością jest to, że jeśli Twoje zainteresowanie wzbudziła kawa ze Lwowa cena, jaką będziesz musiał za nią zapłacić, wcale nie jest wysoka, a smak- z pewnością warty każdej wydanej złotówki!

Kawa ze Lwowa- nazwa, która mówi sama za siebie

Czy wiedziałeś, że istnieje specjalna ukraińska marka kawy pod jakże wymowną nazwą Kawa ze Lwowa? Na Ukrainie znana jest już od dawna, jednak na polskim rynku pojawiła się kilka lat temu. Marka wypuściła całą serię lwowskich kaw, dzięki którym we własnym domu można zaznać klimatu kawiarni mieszczących się na starówce we Lwowie. Na każdym opakowaniu kawy można znaleźć datę jej wypalenia. Masz więc pewność, że posiadasz świeży produkt. Co więcej, Kawa ze Lwowa jest naturalna i nie zawiera sztucznych składników ani GMO. W serii kaw znajdziesz wiele ciekawych propozycji, dlatego niezależnie od swoich kawowych preferencji z pewnością dobierzesz najlepszy smak dla siebie. Jeśli interesuje Cię oryginalna Kawa ze Lwowa cena, jaką zapłacisz, waha się od kilkunastu do ponad dwudziestu złotych. Możesz wybrać wersję Tradycyjną, Premium, Autorską, Espresso lub Ormiańską. Każda z nich różni się składem i smakiem, a także krajem pochodzenia ziaren kawy. Warto szukać lwowskiej kawy w sklepach, które zajmują się sprzedażą oryginalnych produktów z Ukrainy. Wtedy będziesz mieć pewność, że kupujesz autentyczną kawę od ukraińskiego producenta. Kto wie, czy nie stanie się ona Twoją ulubioną?